facebook instagram
  • Strona główna
  • Karob na zdrowie
  • Czekolada
  • Torty
  • Tarty
  • Do kawy
    • Ciasta, ciasteczka
    • Muffinki
    • Batony, przekąski
    • Lody
    • Desery
    • Świąteczne
  • Piekarnia
    • Chleb
    • Bułki
    • Zakwas

Słodki smak czekolady i karob

Przedstawiam Wam dzisiejszego bohatera - pyszny chleb codzienny na zakwasie. Piszę codzienny nieco na wyrost, nie każdy bowiem może tyle czasu poświęcić na przygotowania. Pomijając jednak długi czas wyrastania, pracy jest przy nim niewiele. Podwójne wyrastanie sprawia, że chleb jest jeszcze bardziej delikatny i puszysty, a zakwas doskonale radzi sobie sam, bez dodatku drożdży.

Przepis znalazłam w książce Piotra Kucharskiego "Chleb. Domowa piekarnia" (nota bene pięknie wydana książka, więc polecam przyjrzeć się bliżej tej lekturze). W pierwotnym przepisie zmodyfikowałam proporcje zaczynu - wg. mnie użycie 30% zakwasu w docelowej mieszance daje lepsze rezultaty (jeżeli chcecie wypróbować wersję Piotra odsyłam do książki :)). Dodałam również prażony słonecznik i czarny sezam, a wierzch posypałam aromatyczną czarnuszką. Wszystkie te składniki razem dają apetyczną mieszankę.
Polecam gorąco!

Chleb żytni na zakwasie ze słonecznikiem i sezamem
Ilość składników na keksówkę 30 cm.


Zaczyn:
90 g zakwasu żytniego
90 g mąki żytniej typ 720
83 g niechlorowanej wody

Zakwas żytni wyciągam z lodówki i zostawiam do ogrzania na 1-2 godziny (pomijam ten krok, jeżeli nie mam czasu). Odważam potrzebną ilość*, dokarmiam mąką i wodą (najlepiej niechlorowaną o temp. pokojowej), pozostawiam w ciepłym miejscu na 8-12 godzin. Po tym czasie zaczyn powinien mieć ładny octowo-jabłkowy zapach i gąbczastą strukturę.


* resztę zakwasu również dokarmiam wg wskazówek ze strony o zakwasie, zostawiam na 2 godziny i chowam do lodówki na później.

Ciasto właściwe:
263 g zaczynu
600 g mąki żytniej typ 720
460-480 ml wody
15 g soli
garść podprażonego słonecznika
garść podprażonego czarnego sezamu

Zaczyn, mąkę, wodę i sól mieszam w misce do połączenia, wodę dodaję stopniowo, ciasto powinno być lepkie i luźne ale nie całkiem płynne. Dodaję słonecznik i sezam. Nie wyrabiam ciasta za długo, mąka żytnie tego nie lubi. Przykrywam folią spożywczą i pozostawiam w cieple na 8-12 godzin. Ciasto jest gotowe do dalszego etapu, gdy ma widoczną gąbczastą strukturę jak wyrośnięty zaczyn oraz ładny lekko octowy zapach.

Keksówkę starannie natłuszczam (używam oleju rzepakowego lub z pestek winogron, sprawdza się najlepiej), obsypuję otrębami lub sezamem. Przekładam ciasto do foremki i wyrównuję wierzch lekko wilgotną ręką lub pędzlem silikonowym. Na koniec posypuję czarnuszką i lekko dociskam, żeby ziarna się przykleiły. Przykrywam folią spożywczą lub czystą ściereczką i odstawiam do kolejnego wyrastania na 3-4 godziny**. Ciasto powinno niemal dwukrotnie powiększyć swoją objętość.

** Wskazówka: ciasto można umieścić na kratce w wyłączonym piekarniku, na dnie umieścić naczynie żaroodporne, do którego wlewamy wrzątek i zamykamy piekarnik. W ten sposób tworzymy wilgotny i ciepły mikroklimat, który sprzyja rozwojowi drożdży i nasz chleb szybciej rośnie.


Gdy ciasto wystarczająco urośnie nagrzewam piekarnik do 220 stopni C. Jeżeli ciasto rosło w piekarniku z parą wyciągam ciasto ale zostawiam naczynie z wodą, wyciągam je gdy piec się nagrzeje (jeżeli nie używam naczynia z wodą, spryskuję wodą piekarnik przed włożeniem ciasta). Wstawiam formę z ciastem. Piekę 45-50 minut.

Wyciągam chleb z piekarnika i z foremki, pozostawiam do ostygnięcia. Gotowy chleb popłukany od spody wydaje głuchy odgłos.


Inspiracja: Piotr Kucharski "Chleb. Domowa piekarnia"





stycznia 19, 2015 1 komentarz/komentarzy
Dziś obiecany przepis na chleb pszenno-żytni na zakwasie, bez dodatku drożdży. Króluje najczęściej na naszym stole za sprawą smaku - żytni razowiec, a jednak nie za ciężki - oraz szybkości wykonania. Pieczemy go dla naszych miłych gości :)
Trzeba poświęcić odrobinę uwagi, żeby chleb wyrósł piękny i pachnący. Smakuje rewelacyjnie!

Przepis znaleziony na blogu Tatter - stąd nazwa bochenka :)

Chleb pszenno-żytni na zakwasie (Tatterowiec)

Chleb pszenno-żytni na zakwasie (Tatterowiec)
Składniki na zaczyn:
400 g zakwasu żytniego*
150 ml wody
100 g maki żytniej (jasnej lub razowej)
300 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżka soli
pół łyżeczki cukru demerara

* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży lub 8 g świeżych (nie dodawałam).
Zakwas musi być dokarmiony 8-10 h wcześniej.






Przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszaj w misce lub mikserze, chwile wyrób ugniatając (ciasto ma być lepkie i luźne). Jeżeli jest bardzo zbite dodaj odrobinę więcej wody.

Pozostaw w cieple do wyrośnięcia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką lub folią spożywczą.

Następnie ciasto wyjmij, krótko wyrób, przełóż do foremki (używam keksówki o długości 30 cm) wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami. Wierzch posmaruj oliwą lub olejem. Przykryj ściereczką i pozostaw do kolejnego wyrastania kilka godzin (do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło. U mnie rośnie zwykle około 2-3h, dłużej jeżeli używam mąki żytniej razowej).

Przed pieczeniem posypać makiem, otrębami, płatkami orkiszowymi, słonecznikiem, czarnuszką lub czym lubisz.

Wstaw do zimnego piekarnika, nastaw temperaturę 200ºC, piecz 60 minut. Gdy piekarnik będzie nagrzany (mniej więcej po 20-30 minutach) możesz wstawić w małym naczyniu kilka kostek lodu. Jeżeli bochenek zacznie się za mocno przypiekać przykryj wierzch folią aluminiową.

Upieczony chleb wyjmij z foremki i popukaj od spodu – jeżeli jest dobry, będzie wydawał głuchy odgłos. Jeżeli nie, dopiekaj jeszcze kilka minut.

Studź przynajmniej godzinę na kratce do pieczenia lub na desce do góry nogami (szybciej wystygnie, jeżeli mniejszą powierzchnią będzie się stykał z powierzchnią deski).

Podpowiedź:
Podczas wyrastania można umieścić chleb w zimnym piekarniku, na którego dnie umieszczamy naczynie z gorącą wodą. To stwarza wyższą wilgotność i sprzyjającą wyrastaniu temperaturę.

Smacznego!








czerwca 26, 2014 0 komentarz/komentarzy
Odkąd upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie, żaden chleb z piekarni nie smakuje nam już tak dobrze. Dlatego piekę chleby rozmaite, wertuję stare książki na półce w poszukiwaniu przepisów, myszkuję na blogach, szukam inspiracji. Próbuję, testuje i najlepszymi moimi odkryciami dzielę się z Wami.

Do tego chleba przymierzałam się długo, głównie z powodu pracochłonności (chlebek potrzebuje trochę opieki, żeby wyrósł jak należy). Ale ponieważ ziarna pszenicy na balkonie wyczekiwały na swoją kolej i kusiły, żeby je w końcu wykorzystać, nie mogłam się dłużej opierać.

Przepis wyszperany na blogu Gotuje, bo lubi! i zmodyfikowany wedle potrzeb, upodobań i możliwości :)

Przepyszny, puchaty, pięknie pachnący. Długo zatrzymuje świeżość.


Chleb pszenno-żytni na zakwasie z całymi ziarnami

Chleb pszenno-żytni z ziarnami
Składniki na zaczyn:
1 łyżka zakwasu żytniego
15g mąki żytniej 
60 g mąki pszennej (typ 550) 
75 g wody 
2/3 szklanki płatków orkiszowych (w oryginale górskich owsianych)
2/3 szklanki nasion pszenicy (w oryginale owies)

Składniki na ciasto właściwe:
400 g mąki pszennej
225 ml wody 
12 g świeżych drożdży (oryginalnie 1,5 łyżki suszonych drożdży)
1 łyżka soli
1 łyżeczka miodu










Przygotowanie dzień przed pieczeniem:
Wymieszaj zakwas z wodą i mąkami. Owiń folią spożywczą i pozostaw w cieple przynajmniej na 12 godzin.
Płatki orkiszowe zalej wrzątkiem (centymetr ponad brzeg płatków), przykryj folią spożywczą i pozostaw w cieple na 12 godzin. Identycznie namocz ziarna pszenicy.

W dniu pieczenia:
Odsącz ziarna i płatki przynajmniej godzinę przed dalszą częścią prac.

Do zaczynu z poprzedniego dnia przesiej mąkę, dolej wodę, miód i wymieszaj. Przykryj folią spożywczą i pozostaw na 30 minut.

Następnie dodaj drożdże (można utrzeć do płynnej postaci z odrobiną cukru) i sól. Wyrabiaj około 5 minut, aż ciasto będzie ładnie odchodzić od ścianek naczynia. Powinno być miękkie, elastyczne, lekko klejące. Dodaj ziarna i płatki orkiszowe, wymieszaj tylko do połączenia składników (już nie wyrabiaj ciasta).

Przykryj folią spożywczą i pozostaw do wyrośnięcia na 2 godziny. W tym czasie ciasto należny złożyć trzykrotnie: po 45, 45 i 30 minutach (najlepiej zrobić to szpatułką bezpośrednio w naczyniu).

Uformuj bochenek, przełóż do koszyka do wyrastania dobrze obsypanego mąką (można również koszyk wyłożyć ścierką obsypana mąką). Pozostaw do wyrastania na godzinę.

Wyrośnięty bochenek upiecz tradycyjnie w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 35-40 minut. 
Ja piekłam w garnku żeliwnym: garnek należy wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 220 stopni C i nagrzewać minimum 30 minut. Przełożyć ostrożnie do garnka, przykryć. Piec 25 minut, następnie zdjąć pokrywkę i dopiekać kolejne 20 minut. Upieczony chleb opukany od spodu wydaje głuchy odgłos.

Wystudzić na kratce lub odwrócony do góry nogami na desce.

Smacznego!




maja 30, 2014 0 komentarz/komentarzy
Początki z chlebem nie są łatwe. Czasami wychodzi zakalec, czasami zamiast ładnego bochenka w rezultacie mamy wielkiego, płaskiego kleksa. Nie należy się jednak szybko zniechęcać. Własne wypieki są wdzięczne i sprawiają wiele satysfakcji... nawet jak nie do końca wychodzą a ich wygląd różni się od tych ze sklepu. 

Dziś podaję Wam przepis na prosty i smaczny chlebek pszenny na zakwasie. Dodatek drożdży sprawia, że nie tak łatwo go zepsuć :) Dla początkujących polecam upiec w foremce (np. małej keksówce lub w obręczy małej tortownicy). Jeżeli konsystencja nie do końca wyjdzie prawidłowa, chleb Wam się nie „rozleje” w piecu.

Jak zrobić zakwas dowiecie się tutaj.

Chleb pszenny na zakwasie

Chleb pszenny na zakwasie
Skład: 
400 g mąki pszennej 
100 g mąki pszennej razowej
160 g zakwasu żytniego
5 g świeżych drożdży
1,5 łyżeczki soli
275 ml letniej wody









Wykonanie:
Przesiej obydwie mąki do naczynia, dodaj pokruszone drożdże, zakwas i sól. Mieszaj dodając stopniowo wodę. Ciasto należy dobrze wyrobić ręcznie lub za pomocą miksera. To bardzo ważne, ponieważ podczas wyrabiania wytwarza się gluten odpowiedzialny za elastyczność ciasta.

Stopień wyrobienia możecie sprawdzić za pomocą testu: odrywacie kawałek ciasta i rozciągacie. Jeżeli uda Wam się w ten sposób uzyskać cieniutkie ciasto bez jego rozerwania to ciasto jest idealne :)

Przykrywamy ciasto zwilżoną ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 2 godziny.

Przekładamy do foremki lub formujemy bochenek (zawijając brzegi pod spód). Spryskujemy oliwą i posypujemy mąką. Odstawiamy do wyrastania na 45-60 minut.

Nagrzewamy piekarnik do 210 stopni C. Spryskujemy ostrożnie ścianki piekarnika wodą lub wrzucamy na spód kilka kostek lodu. Wstawiamy chleb i pieczemy przez 40 minut. Chleb jest gotowy, jeżeli opukany od spodu wydaje głuchy odgłos.

UWAGA: Jeżeli pieczecie chleb w glinianym lub żeliwnym garnku to należy włożyć pusty garnek do piekarnika podczas nagrzewania. Następnie ostrożnie wyciągamy gorący garnek i przekładamy do niego wyrośnięty bochenek. Wkładamy do pieca i pieczemy 40 minut.

... smacznego!




marca 08, 2013 3 komentarz/komentarzy
Zakwas żytni przyda Wam się głównie do wypieku chleba. Jeżeli zdarza Wam się przygotowywać chleb to powinniście mieć zakwas w lodówce, gotowy do użycia.
Podaję jeden z najprostszych sposobów jego wykonania. Dla amatorów w sam raz, jeżeli potrzebujecie eksperckich formuł, znajdziecie je w sieci.


Zakwas żytni

Zakwas żytni

Wykonanie:
Mąka - zakwas ze zdjęcia zrobiłam z mąki żytniej, możecie również użyć do tego celu mąki żytniej pełnoziarnistej (zakwas będzie gęstszy).

Woda - powinna być o temperaturze pokojowej, nie mineralna.

Naczynie - np. słoik uprzednio umyty i wyparzony.

1. Pierwszego dnia rano dokładnie mieszamy w naczyniu 0,5 szklanki mąki z 0,5 szklanki wody. Zakrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 24 godziny w ciepłe miejsce (w pobliżu kaloryfera, kuchenki, na lodówkę :))
Wieczorem przemieszajcie zakwas i ponownie odstawcie.

2. Kolejnego dnia rano dokarmiamy zakwas tą samą ilością mąki i wody (u nas po pół szklanki). Zostawiamy na 24 godziny, jedynie wieczorem mu przeszkadzamy - mieszamy  i odstawiamy.

3. Trzeci dzień rano - postępujemy jak 2giego dnia. Dzisiaj zakwas powinien mieć już lekko jabłkowy zapach.

4. Czwartego dnia rano dokarmiamy stałą ilością mąki i wody. Odstawiamy na 2-3 godziny.
Taki młodziutki zakwas możemy już używać do wypieków.

Uwagi:
  • Może się zdarzyć, że zakwas będzie za gęsty jeżeli użyjecie mąki razowej (ciężko będzie go wymieszać), wówczas należy dodać nieznacznie więcej wody. Konsystencja powinna być lekko płynna.
  • Jeżeli podczas dojrzewania zakwas będzie groził ucieczką ze słoika, przemieszajcie go. Pamiętajcie też żeby tak dobrać słoik, aby po ostatnim dokarmieniu pozostało trochę luzu.
  • Przechowując słoik w lodówce nie zamykajcie go szczelnie, powinien lekko oddychać. Możecie trzymać przykryty folią spożywczą (ale bez gumki) lub wieczkiem niezakręconym.
  • Zakwas powinien mieć lekko jabłkowy zapach. Jeżeli zapach nie jest przyjemny (intensywny, kiszony), co może się zdarzyć gdy zapomnimy o nim przez dłuższy czas, to najprawdopodobniej jest zepsuty i powinniśmy zrobić nowy.

Jak przechowujemy?
Trzymamy w słoiku w lodówce i dokarmiamy co 7-10 dni. Jeżeli będziemy o niego dbać i go rozmnażać (poprzez systematyczne dokarmianie) może nam posłużyć na lata.

Wyciągamy zakwas z lodówki, pozwalamy mu osiągnąć temperaturę pokojową (najlepiej zostawić go na 2-3 godziny), dokarmiamy równymi proporcjami mąki żytniej i letniej wody (minimum po 1 łyżce mąki i wody, ale może być również  szklanka mąki i szklanka wody). Zostawiamy w ciepłym miejscu na kolejne 2-3 godziny. Odmierzamy potrzebną do chleba ilość a resztę wkładamy do lodówki.

... gotowe!

Nowe spostrzeżenia: 
Z zakwasem poznajemy się już jakiś czas, zatem mam i nowe spostrzeżenia, którymi chcę się z Wami podzielić.
  • Chleby są smaczniejsze na zakwasie z mąki żytniej razowej, więc polecam używać właśnie takiej do zakwasu (jeżeli już macie gotowy zakwas, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby od dziś dokarmiać go mąką razową :))
  • Są dwie szkoły dokarmiania: jedna mówi o równych proporcjach wagowych wody i mąki, druga o równych proporcjach objętościowych. Mój pierwszy zakwas robiłam odmierzając jednakową pojemność, teraz zmieniłam upodobania - wolę konsystencję po dokarmianiu według wagi :)
  • Optymalną fermentację chleba uzyskuję dokarmiając zakwas ok. 8-12 godzin przed wyrabianiem (jeżeli się spieszę, dokarmiam 3-4 godziny wcześniej i wstawiam zakwas do lekko nagrzanego piekarnika max. 35 stopni ale już przy wyłączonej grzałce).






marca 08, 2013 0 komentarz/komentarzy
Starsze posty

Spróbuj koniecznie

Tarta podwójnie czekoladowa z mandarynką

Bądź na bieżąco

Kategorie

Amarantus Batony Bułki Chleb Ciasteczka Czarnuszka Czekolada Desery Do kawy Dynia Gruszki Jabłka Jagody Jagody goji Karob Lawenda Lody Maliny Mandarynka Migdały Miód Muffinki Orzechy Piernik Płatki owsiane Pomarańcza Sezam Śliwki Świąteczne Tarta Tort Truskawki Wiśnie Zakwas

Najnowsze

Przeglądaj zawartość

  • ▼  2021 (3)
    • ▼  marca (3)
      • Nietypowa babka owsiana, dla alergików
      • Chia pudding z musem karobowym, malinami i gryczan...
      • Batoniki owsiane z amarantusem - na dzień dobry
  • ►  2015 (5)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2014 (11)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2013 (9)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2012 (12)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (2)

Tu też mnie znajdziesz:

Przepisy kulinarne
FOLLOW ME @FACEBOOK

Created with by ThemeXpose