5 stycznia 2013

Murzynek z wiśniami

Siedzę w moim ulubionym fotelu koloru ciemnego fioletu, zmęczona i przygnębiona pogodą za oknem. Kolejny dzień zawieszenia pomiędzy zimą, jesienią i czymś na kształt wiosny. Takim byle czym w styczniu, co to nie wiadomo jak określić. Marzę o śnieżnym białym puchu opadającym spokojnie na szare chodniki i wyblakłe plamy po jesiennej trawie. Byłby to idealny dodatek do wciąż pachnącej żywicą choinki, która rozgościła się na dobre w swoim kąciku w salonie.
Nie poddam się jednak tak łatwo, przecież tak niewiele potrzeba żeby umilić sobie wieczór choć odrobinę. Wyciągam ulubione książki z przepisami, chwilę wertuję kartki ale bardziej na wszelki wypadek, bo tak na prawdę już wiem co dziś chcę upiec. Murzynek! Nasz ulubiony. Jednak dla odmiany dorzucam coś od siebie... tak cynamon i wiśnie pasują do czekolady! Pycha... zima powraca :)

Inspirację znalazłam na www.mojewypieki.com

Murzynek z wiśniami

Murzynek z wiśniami

Skład:
2 jajka
100 ml oleju
250 ml maślanki
150 g drobnego cukru
2 czubate łyżki kakao
2 czubate łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
60 g posiekanej gorzkiej czekolady (jeżeli pieczecie bez owoców użyjcie 100 g czekolady)
1 szklanka wiśni (mogą być mrożone, wcześniej rozmrożone i odcedzone), najlepiej wiśnie namoczone wcześniej w alkoholu (rum, brandy)











Wykonanie:
Rozgrzej piekarnik do 175 stopni C. Dużą keksówkę (26 cm) wysmaruj masłem i oprósz mąką.

Połącz mokre składniki: jajka, olej i maślankę i wymieszaj lub lekko zmiksuj, tak by się połączyły.
Suche składniki: mąkę, cukier, kakao, sodę, cynamon wymieszać w osobnym naczyniu. Dodawaj po trochu do płynnych składników ciągle mieszając aż powstanie czekoladowa masa o jednolitej konsystencji.

Przelej połowę masy do foremki i rozmieść równomiernie 3/4 wiśni i czekolady. Wlej pozostałą część masy. Na wierch rozłóż resztę wiśni i posyp czekoladą.

Piec około 60 minut aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy (patyczek może być też mokry jeżeli natrafisz na czekoladę lub wiśnię, musisz wziąć to pod uwagę).

... smacznego!

1 komentarz: