facebook instagram
  • Strona główna
  • Karob na zdrowie
  • Czekolada
  • Torty
  • Tarty
  • Do kawy
    • Ciasta, ciasteczka
    • Muffinki
    • Batony, przekąski
    • Lody
    • Desery
    • Świąteczne
  • Piekarnia
    • Chleb
    • Bułki
    • Zakwas

Słodki smak czekolady i karob

Są ciasta i desery, które raz posmakowane zaprzyjaźniają się z nami na zawsze. Nawet, jeśli czasem o nich zapominamy, leżą na półkach w zeszytach, brulionach, segregatorach czekając na swoją kolej. Wiedzą, że kiedyś znowu po nie sięgniemy.

Takim moim "pewniakiem" są muffinki czekoladowe, które sprawdzają się w każdej sytuacji. Wymagają niewiele pracy i zaryzykuję stwierdzenie, że składniki do ich przygotowania znajdziecie w swoich lodówkach i spiżarniach (choć może nie każdy ma lodówkę wypełnioną czekoladą jak ja ;)).  

W smaku obłędnie czekoladowe i puchate. Moje ulubione.

Muffinki czekoladowe najlepsze


Muffinki czekoladowe najlepsze

Skład (na 12-14 muffinek):
275 g mąki
25 g kakao
3 łyżeczki proszku do pieczenia
160 g cukru brązowego drobnego
75 g rozpuszczonego i przestudzonego masła
3 jajka
150 ml mleka
150 g gorzkiej czekolady
50 g białej czekolady (można zastąpić gorzką)
 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
cukier puder do oprószenia gotowych wypieków




Wykonanie:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C. Przygotuj formę do muffinek (wysmaruj masłem lub wyłóż papilotkami) pamiętając o zaleceniach producenta.

Połącz suche składniki: mąkę, kakao, proszek do pieczenia i cukier.

W osobnej misce umieść mokre składniki: masło, jajka, mleko i aromat waniliowy. Wymieszaj. Dodawaj stopniowo suche składniki i lekko zmiksuj lub wymieszaj, tak by się połączyły.

Do masy dodaj posiekaną czekoladę (ja zostawiam kilka większych kawałków czekolady i wrzucam na wierzch muffinek tuż przed pieczeniem)

Nałóż masę do foremek (nie więcej niż do 3/4 wysokości foremki, muffinki urosną). Posyp resztą czekolady, jeżeli odłożyłaś/odłożyłeś część.

Piecz około 18-20 minut aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy (pamiętaj, że patyczek może być też mokry, jeżeli natrafisz na czekoladę). Po upieczeniu wyciągnij z piekarnika i przestudź w foremkach. Wyciągnij gdy lekko ostygną.

Przed podaniem posyp cukrem pudrem lub polej rozpuszczoną czekoladą.

... smacznego!



lutego 08, 2013 6 komentarz/komentarzy
Siedzę w moim ulubionym fotelu koloru ciemnego fioletu, zmęczona i przygnębiona pogodą za oknem. Kolejny dzień zawieszenia pomiędzy zimą, jesienią i czymś na kształt wiosny. Takim byle czym w styczniu, co to nie wiadomo jak określić. Marzę o śnieżnym białym puchu opadającym spokojnie na szare chodniki i wyblakłe plamy po jesiennej trawie. Byłby to idealny dodatek do wciąż pachnącej żywicą choinki, która rozgościła się na dobre w swoim kąciku w salonie.
Nie poddam się jednak tak łatwo, przecież tak niewiele potrzeba żeby umilić sobie wieczór choć odrobinę. Wyciągam ulubione książki z przepisami, chwilę wertuję kartki ale bardziej na wszelki wypadek, bo tak na prawdę już wiem co dziś chcę upiec. Murzynek! Nasz ulubiony. Jednak dla odmiany dorzucam coś od siebie... tak cynamon i wiśnie pasują do czekolady! Pycha... zima powraca :)

Inspirację znalazłam na www.mojewypieki.com

Murzynek z wiśniami

Murzynek z wiśniami

Skład:
2 jajka
100 ml oleju
250 ml maślanki
150 g drobnego cukru
2 czubate łyżki kakao
2 czubate łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
60 g posiekanej gorzkiej czekolady (jeżeli pieczecie bez owoców użyjcie 100 g czekolady)
1 szklanka wiśni (mogą być mrożone, wcześniej rozmrożone i odcedzone), najlepiej wiśnie namoczone wcześniej w alkoholu (rum, brandy)











Wykonanie:
Rozgrzej piekarnik do 175 stopni C. Dużą keksówkę (26 cm) wysmaruj masłem i oprósz mąką.

Połącz mokre składniki: jajka, olej i maślankę i wymieszaj lub lekko zmiksuj, tak by się połączyły.
Suche składniki: mąkę, cukier, kakao, sodę, cynamon wymieszać w osobnym naczyniu. Dodawaj po trochu do płynnych składników ciągle mieszając aż powstanie czekoladowa masa o jednolitej konsystencji.

Przelej połowę masy do foremki i rozmieść równomiernie 3/4 wiśni i czekolady. Wlej pozostałą część masy. Na wierch rozłóż resztę wiśni i posyp czekoladą.

Piec około 60 minut aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy (patyczek może być też mokry jeżeli natrafisz na czekoladę lub wiśnię, musisz wziąć to pod uwagę).

... smacznego!

stycznia 05, 2013 1 komentarz/komentarzy
Święta Bożego Narodzenia już za pasem, więc to ostatni moment na przygotowanie piernika. Piernik po żydowsku, który dziś proponuję powinien być przygotowany na około tydzień przed podaniem, żeby mógł spokojnie poleżakować, nabrać aromatu i wilgoci. Jest z pewnością słodszy i bardziej wyrazisty niż piernik toruński, o doskonale wyczuwalnej nucie miodu i orzechów. Zasmakują w nim szczególnie łasuchy lubiace słodkości. Spróbujcie, może i Wam przypadnie do gustu.

Przepis wyszperany na www.mojewypieki.com

Piernik żydowski

Piernik żydowski
Skład:
3,5 szklanki mąki pszennej
1/4 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki przyprawy korzennej do piernika
4 jajka
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
4 łyżki oleju
2 szklanki płynnego miodu
pół szklanki mocnej świeżo parzonej kawy
2 łyżki rumu lub brandy (użyłam rumu)
1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich lub pekan










Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 170 stopni C. Dwie duże keksówki (26-30 cm) wysmarować masłem, oprószyć mąką.

Połączyć suche składniki: przesianą mąkę, sól, proszek do pieczenia, sodę i przyprawę do piernika.
Całe jajka ubić na puszystą masę. Dodać stopniowo cukier i ubijać do uzyskania gęstej, lśniącej masy. Ciągle ubijając dodawać kolejno pozostałe składniki: olej, miód, kawę, rum lub brandy.

Do masy dodawać stopniowo suche składniki i wymieszać (jeżeli używacie robota kuchennego zmieńcie końcówkę na mieszającą). Na koniec dodać orzechy i wymieszać.

Przygotowane ciasto przelać do keksówek, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 45-55 minut (lub dłużej jeżeli użyjecie większych keksówek) do tzw. suchego patyczka.


... smacznego!








grudnia 20, 2012 1 komentarz/komentarzy
Tym razem coś dla tradycjonalistów lub miłośników polskich pierników. Piernik toruński przełożony powidłem śliwkowym w czekoladowej polewie. Najlepiej zrobić go tydzień przed Świętami i przełożyć dzień przed podaniem. Zwarty, aromatyczny, mięsisty. Polecam, jest na prawdę pyszny

Wariacja na temat przepisu Komarki z everycakeyoubake.blogspot.com

Piernik toruński przekładany powidłami śliwkowymi

Piernik toruński przekładany powidłami śliwkowymi
Skład:
250 g mąki pszennej
250 g mąki żytniej
250 g miodu naturalnego
150 g masła
150 g cukru
5 jajek
100 g suszonych śliwek drobno posiekanych
20 g (ok. 6 łyżeczek) przyprawy do piernika
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Powidła śliwkowe do przełożenia (najlepiej domowe)
100 g czekolady gorzkiej dobrej jakości
20 g masła niesolonego


Wykonanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C. 26-30 cm keksówkę wysmarować masłem, oprószyć bułką tartą.

Połączyć maki, proszek do pieczenia i sodę. Odstawić.
W rondelku podgrzać miód z przyprawą do piernika aż syrop będzie lekko rumiany.
Masło utrzeć z cukrem. Dodawać po jednym żółtku ciągle ucierając. Następnie dodać syrop miodowy i wymieszać. Wrzucić posiekane śliwki. 
Białka ubić na pianę i dodawać stopniowo do masy miodowej na przemian z mąką. Mieszać delikatnie.
Gdy wszystkie składniki się połączą przelać masę do foremki. Piec przez około godzinę do suchego patyczka.
Jeżeli piernika nie podajemy od razy zawinąć w folię spożywczą i schować w suche, ciepłe miejsce.

Przed podaniem przekroić na połowę i posmarować powidłami. 
W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę z 20 g masła i rozsmarować równo na pierniku.


... smacznego!




grudnia 15, 2012 0 komentarz/komentarzy
Jeżeli nie jesteście zwolennikami tradycyjnych wypieków świątecznych ta propozycja może być dla Was interesująca. Słodka tarta z musem jabłkowym i jabłkami, którymi dla mnie pachną święta równie mocno jak cynamonem i goździkami.

Tarta z cynamonowymi jabłkami

Tarta z cynamonowymi jabłkami

Skład:
1,5 kg jabłek (szara reneta lub innych kwaskowych)
1 łyżka cynamonu,
5-7 goździków,
łyżka masła
2 łyżki bułki tartej

200 g mąki pszennej
100 g masła niesolonego
50 g cukry najlepiej drobnego do wypieków
1 jajko
1 łyżka wody
szczypta soli










Wykonanie:

Odłożyć 4 duże lub 6 mniejszych jabłek (obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w plasterki). Z reszty przygotować mus:
Obrać i usunąć z jabłek gniazda nasienne. Pokroić w kostkę. W garnku rozpuścić łyżkę masła, wrzucić obrane jabłka, cynamon i goździki i poddusić 15 minut aż jabłka się rozpadną. Zdjąć z ognia i usunąć goździki. 
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Formę do tarty o średnicy 26 cm (lub dużą tortownicę) wysmarować masłem.

Mąkę, cukier, sól wymieszać na stolnicy. Dodać pokrojone w kostkę masło i poszatkować nożem. Kolejno dodać jajko, wodę i szybko zagnieść ciasto nie ocieplając go zanadto aż będzie gładkie.  Rozwałkować ciasto i wylepić nim formę łącznie z brzegami (na wysokość 2-3 cm). Nakłuć widelcem, przykryć delikatnie papierem do pieczenia tak by przylegało do ciasta i wysypać gęsto kulki ceramiczne do pieczenia lub fasolę (fasola obciąży ciasto, dzięki czemu brzegi nie opadną podczas pieczenia). Piec 12 minut.
Wyciągnąć ciasto z piekarnika, usunąć papier z fasolą, zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 180 stopni C. Na tartę wysypać równo bułkę tartą, wyłożyć mus jabłkowy. Na wierzch ułożyć w spiralę pokrojone w plasterki jabłka. Można oprószyć cynamonem. Włożyć ponownie do piekarnika i dopiekać jeszcze 40 minut. Wyciągnąć i ostudzić.

... smacznego!





grudnia 15, 2012 1 komentarz/komentarzy
Zatraceni w przedświątecznej gorączce przygotowań nie mamy czasu, albo zwyczajnie ochoty na duże wyzwania kulinarne. Warto jednak zatrzymać się na chwilę, odetchnąć i uzupełnić zużyte zasoby energii. A czym najlepiej? Oczywiście lekkim, szybkim i prostym deserem.
U mnie sprawdziły się profiterolki (czyli nasze Polskie ptysie w mniejszym wydaniu) z lekkim musem czekoladowym. Gwarantuję, że przygotowanie ptysi nie sprawi Wam większego kłopotu, jeżeli będziecie się trzymać przepisu, a czasu na ich wykonanie nie potrzebujecie wiele. Ptysie możecie zjeść same, podać z lodami, konfiturą lub musem. Sposób przyrządzenia zależy już tylko od Waszej fantazji.
No to do dzieła!

Profiterolki

Profiterolki z musem czekoladowym
Skład (około 25-30 małych ptysi):
62 ml mleka
62 ml wody
50 g masła niesolonego pokrojonego w kostkę
0,5 łyżeczki soli
0,5 łyżki cukru pudru
75 g mąki
2 jajka
1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka


Mus czekoladowy:
150 ml śmietany kremówki
15 g cukru pudru
Z powyższych składników ubić bitą śmietanę.

3 żółtka
62 g cukru pudru
20 g mąki pszennej
250 ml mleka
40 g gorzkiej czekolady dobrej jakości

1 łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii (lub 1 laska wanilii przecięta wzdłuż)

Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik na 180 stopni C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Mleko, wodę, sól i cukier podgrzewać, doprowadzić do wrzenia i natychmiast zdjąć z ognia. Połączyć z mąką, mieszać aż wszystkie grudki znikną i uzyskamy gładką masę. Następnie osuszamy ciasto: podgrzać na małym ogniu przez minutę, koniecznie ciągle mieszając. Przełożyć do miski. Dodać kolejno po jednym jajku, po każdym mieszając ciasto drewnianą łyżką. Gdy uzyskamy gładkie, błyszczące i gęste ciasto - gotowe!

Tak przygotowane ciasto należy przełożyć do rękawa cukierniczego (najlepiej użyć końcówki z centymetrowym otworem). Wyciskamy ptysie na blachę (kopczyki na około 5 cm średnicy). Smarujemy żółtkiem wymieszanym z mlekiem (delikatnie dociskając ewentualne stożki na kopczykach, jeżeli nam się utworzyły). Piec około 15-20 minut w zależności od wielkości, ptysie powinny być chrupiące i rumiane z zewnątrz i miękkie w środku. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce kuchennej.

Mus czekoladowy:
Żółtka i 1/3 cukru ubić na puszystą masę. Połączyć z mąką.
W rondelku doprowadzić do wrzenia mleko z resztą cukru i wanilią. Zdjąć z ognia i zalać masę jajeczną ciągle mieszając. Przelać mieszankę z powrotem do rondla i stale mieszając podgrzewać na małym ogniu przez 2 minuty. Przelać do miski.

W kąpieli wodnej rozpuścić gorzką czekoladę (umieścić miskę z czekoladą nad garnkiem z gotującą się wodą, tak by miska nie dotykała wody). Dodać do przygotowanej masy budyniowej, wymieszać na gładki krem.

Delikatnie połączyć trzepaczką bitą śmietanę z czekoladową masą.
Mus można wycisnąć szprycą do ptysi (robimy otworem na spodzie ptysi lub odkrawamy delikatnie czubek ptysia) lub podać osobno.

... smacznego!


grudnia 14, 2012 0 komentarz/komentarzy
Niedzielne bułeczki śniadaniowe. Smaczne, nieskomplikowane, idealne na leniwy weekend gdy zimno i słota za oknem. Któż nie lubi zapachu świeżego pieczywa snującego się z kąta w kąt, bezkarnie wpełzającego do sypialni zaostrzając apetyt śpiochom? Ja się nie mogę oprzeć :)  

Bułeczki śniadaniowe

Bułeczki śniadaniowe

Skład:
4 szklanki mąki pszennej
1/4 łyżeczki drożdży instant
1 i 1/4 szklanki letniego mleka
2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli

Dodatkowo:
na glazurę:
1 jajko
1 łyżka mleka

do posypania:
mak lub sezam

* 1 szklanka = 250 ml





Wykonanie:

Zaczyn: 2 szklanki przesianej mąki wymieszać z drożdżami, cukrem i mlekiem. Powinno powstać rzadkie, gładkie ciasto. Przykryć folią i zostawić w ciepłym miejscu na 2 godziny. Po tym czasie ciasto powinno lekko powiększyć objętość.

Następnie do przygotowanego zaczyny dodać resztę mąki (oczywiście przesianej) oraz sól. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Jeżeli ciasto będzie za gęste dodać odrobinę mleka, jeżeli za rzadkie dosypać mąki. Wyrobione ciasto włożyć do wysmarowanej olejem lub oliwą miski, przykryć skropioną wodą ściereczką i zostawić do podwojenia objętości na 1,5 godziny.

Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia układać uformowane w kule bułeczki. Ponownie przykryć ściereczka i pozostawić na 30 minut.


Nagrzać piekarnik do 210 stopni C. 
Wyrośnięte bułeczki delikatnie ponacinać i posmarować jajkiem wymieszanym z mlekiem. Posypać sezamem lub makiem. Piec 30 minut.

Pozostawić do ostygnięcia na kratce kuchennej.

... smacznego!


października 28, 2012 1 komentarz/komentarzy
Ostatni dzień kalendarzowego lata zobowiązuje. Dlatego dziś żegnamy sezon pyszną tarą z lekkim musem na bazie kremu podstawowego(patissiere) i kremowej śmietanki udekorowanej soczystymi jagodami. Uwielbiam tarty wszelakie ale ta rozgościła się na samym szczycie czołówki i wszystko wskazuje na to, że będę do niej wracać nie raz, nie dwa...

Nie martwcie się, jeżeli proporcje bitej śmietanki i kremu nie wyjdą Wam jak z mojego przepisu, można poeksperymentować z różnymi wariacjami - im więcej śmietanki, tym krem bardziej puszysty (w oryginalnym przepisie proporcje kremu patissiere były większe).
Z podanego przepisu na ciasto wychodzi ok. 520 g. Do tej tarty będziecie potrzebować 2/3 ciasta, resztę możecie odłożyć na później.


Tarta na bazie przepisu Michela Roux

Tarta jagodowa
Skład:
250 g mąki tortowej
100 g masła pokrojonego w kostkę nieco rozmiękczonego
100 g cukru pudru
2 jajka o temp. pokojowej
szczypta soli
500 g jagód lub borówek

Krem podstawowy:
3 żółtka
62 g cukru pudru
20 g mąki
250 ml mleka
strąk wanilii przecięty wzdłuż


Bita śmietana:
500 ml śmietany kremówki
50 g cukru pudru


Wykonanie:

Zagnieść kruche ciasto: na blacie usypać górkę z mąki, zrobić wgłębienie, w którym należy umieścić masło, cukier puder i sól. Mąkę stopniowo zagarniać do środka, mieszając składniki aż do utworzenia grudek. Ponownie zrobić wgłębienie i wbić w nie jajko. Szybko wyrobić ciasto, tak by masło się zanadto nie roztopiło, uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 30 minut. Tak przygotowane ciasto można trzymać w lodówce przez kilka dni a w zamrażalniku do 3 miesięcy.

Ciasto rozwałkować na 2 mm i wylepić dno i boki tortownicy o średnicy 26 cm na wysokość 3-4 cm (najlepiej niższą formę do tarty z ruchomym dnem). Włożyć ponownie do lodówki na przynajmniej 20 minut.


Nagrzać piekarnik na 190 stopni C. Nakłuć ciasto widelcem w kilku miejscach (dzięki temu powietrze podczas pieczenia wydostanie się na zewnątrz i tarta nie popęka). Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i nasypać warstwę suchej fasoli lub kulek do pieczenia (by docisnąć ciasto i uchronić je przed nadmiernym wyrośnięciem). Piec 20 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 180 stopni C, usunąć fasolę i papier i piec jeszcze 5 minut.

Ciasto pozostawić do ostygnięcia.

Przygotować krem: Zaczynamy od patissiere - należy ubić żółtka z 20 g cukru na puszystą masę i połączyć z mąką. W rondlu z grubym dnem zagotować mleko z pozostałym cukrem i wanilią. Gdy zacznie wrzeć zalać mlekiem masę jajeczną, ciągle mieszając trzepaczką. Ponownie przelać do rondla i doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu. Pamiętajcie o mieszaniu! Gotować 2 minuty, następnie przełożyć do miski. Posypać równomiernie wiórkami masła - dzięki temu nie utworzy się skorupa. Pozostawić chwilę do przestygnięcia.

Ubić śmietanę z cukrem. Połączyć delikatnie krem podstawowy z bitą śmietaną i wyłożyć na dno tarty. Posypać jagodami i oprószyć cukrem pudrem.

... smacznego!
 


września 21, 2012 5 komentarz/komentarzy
Dziś kolejna propozycja Michela Roux, którego tarty regularnie królują w naszym domu, w różnych odsłonach, wariantach, w oryginalnym wykonaniu, z pewnymi modyfikacjami... :)

Tarta czekoladowa z malinami i miętą, tym razem na kruchym cieście z całymi jajkami (nieco mniej łamliwe niż z żółtkami ale równie pyszne i delikatne). Koniecznie wypróbujcie póki maliny świeże i mięta w ogródku.
Płynną glukozę możecie kupić w aptekach, można też przygotować ją samemu ze sproszkowanej (dodać odrobinę wody i lekko podgrzać cały czas mieszając, pozwolić wodzie nieco odparować, a następnie schłodzić; płynna glukoza powinna mieć gęstą konsystencję kisielu).

Przepis Michela Roux (z małymi modyfikacjami)

Tarta czekoladowa
Skład:
240 g ciasta kruchego z całymi jajkami (przepis poniżej)
250 g malin
10 g liści mięty (oryginalnie 20 g) drobno porwanych

Polewa czekoladowa:
250 ml śmietany kremówki
200 g gorzkiej czekolady drobno posiekanej
25 g płynnej glukozy
50 g masła pokrojonego na kawałeczki

Na ciasto (na ok 520 g): 
250 g mąki tortowej
100 g masła pokrojonego w kostkę nieco rozmiękczonego
100 g pudru
szczypta soli
2 jajka o temp. pokojowej



Wykonanie:

Zagnieść kruche ciasto: na blacie usypać górkę z mąki, zrobić wgłębienie, w którym należy umieścić masło, cukier puder i sól. Mąkę stopniowo zagarniać do środka, mieszając składniki aż do utworzenia grudek. Ponownie zrobić wgłębienie i wbić w nie jajka. Szybko wyrobić ciasto, tak by masło się zanadto nie roztopiło, uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 30 minut. Tak przygotowane ciasto można trzymać w lodówce przez kilka dni a w zamrażalniku do 3 miesięcy.

Ciasto rozwałkować na 2 mm i wylepić dno i boki tortownicy o średnicy 20 cm na wysokość 3-4 cm (najlepiej niższą formę do tarty z ruchomym dnem). Włożyć ponownie do lodówki na przynajmniej 20 minut.

Nagrzać piekarnik na 190 stopni C. Nakłuć ciasto widelcem w kilku miejscach (dzięki temu powietrze podczas pieczenia wydostanie się na zewnątrz i tarta nie popęka). Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i nasypać warstwę suchej fasoli lub kulek do pieczenia (by docisnąć ciasto i uchronić je przed nadmiernym wyrośnięciem). Piec 20 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 180 stopni C, usunąć fasolę i papier i piec jeszcze 5 minut.

Ciasto pozostawić do ostygnięcia. odłożyć kilka najładniejszych malin do dekoracji. Resztę delikatnie wymieszać z miętą i wyłożyć na upieczony spód.

Przygotować polewę: na średnim ogniu zagotować śmietanę. Zdjąć z ognia, dodać czekoladę i glukozę, wymieszać, po czym ubić mikserem na bardzo gładką masę. Ciągle miksując dodać po kawałku masło.

Zalać maliny masą czekoladową. Odstawić do ostygnięcia, następnie włożyć do lodówki przynajmniej na 2 godziny przed podaniem. Podawać zimne ale nie prosto z lodówki, udekorowane pozostałymi malinami.


... smacznego!

 





września 08, 2012 3 komentarz/komentarzy
Przepyszne lawendowe ciasteczka, niezwykle kruche i lekko aromatyczne - w poniżej wersji bez oszałamiającego i nie dla każdego strawnego nadmiaru lawendy.
Polecam eksperymenty z dodatkami, dzięki którym ciasteczka możecie całkowicie przeobrazić i dostosować do swojego gustu, tudzież okazji. W moim wypadku niezwykle trafne okazało się połączenie czekolady i pomarańczy, w których z pewnością zasmakują się czekoladożercy :)


Wariacja na temat przepisu Happy home baking

Lawendowe ciasteczka maślane

Skład (około 30 ciasteczek):
210 g masła (o temp. pokojowej)
3/4 szklanki cukru pudru (128 g)
1 żółtko
szczypta soli
1,5 szklanki mąki pszennej (255 g)
3 łyżki mąki ziemniaczanej (30 g)

Wersja lawendowo-cytrynowa: 
1 łyżka suszonych kwiatków lawendy (lub 2 łyżki świeżych)
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka świeżo startej skórki z cytryny 

Wersja czekoladowo-pomarańczowa:
50 g pokruszonej gorzkiej czekolady (lub jaką lubicie)
1 łyżka świeżo startej skórki z pomarańczy





Wykonanie:
Masło utrzeć z cukrem pudrem, a następnie dodać żółtko i chwilę mieszać. Dodać pozostałe składniki i wymieszać do jednolitej konsystencji (w wersji uproszczonej można od razu zagnieść wszystkie składniki, wg mnie jednak lepiej łączyć produkty stopniowo). 
Przygotowane ciasto podzielić na 2 części i z każdej uformować wałek grubości około 3 - 3,5 cm. Owinąć folią spożywczą, następnie włożyć do zamrażalki na 30 minut (lub do lodówki na 2h; ciasto można trzymać w lodówce do 3 dni).
Schłodzone ciasto wyjąć, pokroić na 5 - 7 mm plasterki i ułożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia
(zostawiać odległość pomiędzy ciastkami - lekko roztopią się na boki). Piec około 12 - 14 minut w temperaturze 180ºC na złoty kolor. Studzić na kratce. 

... smacznego!

 



sierpnia 26, 2012 3 komentarz/komentarzy
Nowsze posty
Starsze posty

Spróbuj koniecznie

Tarta podwójnie czekoladowa z mandarynką

Bądź na bieżąco

Kategorie

Amarantus Batony Bułki Chleb Ciasteczka Czarnuszka Czekolada Desery Do kawy Dynia Gruszki Jabłka Jagody Jagody goji Karob Lawenda Lody Maliny Mandarynka Migdały Miód Muffinki Orzechy Piernik Płatki owsiane Pomarańcza Sezam Śliwki Świąteczne Tarta Tort Truskawki Wiśnie Zakwas

Najnowsze

Przeglądaj zawartość

  • ▼  2021 (3)
    • ▼  marca (3)
      • Nietypowa babka owsiana, dla alergików
      • Chia pudding z musem karobowym, malinami i gryczan...
      • Batoniki owsiane z amarantusem - na dzień dobry
  • ►  2015 (5)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2014 (11)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2013 (9)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2012 (12)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (2)

Tu też mnie znajdziesz:

Przepisy kulinarne
FOLLOW ME @FACEBOOK

Created with by ThemeXpose